Strona główna Wiadomości Na sygnale Sprawa znęcania nad norkami w Masanowie nie trafi na wokandę?

Sprawa znęcania nad norkami w Masanowie nie trafi na wokandę?

1

Przypomnijmy. Do nieprawidłowości w traktowaniu norek na fermie w Masanowie dotarł jeden z działaczy stowarzyszenia „Otwarte klatki”. Zatrudniając się jako pracownik zakładu w 2016 roku, rejestrował ukrytą kamerą zachowania, do jakich dochodziło na linii człowiek-zwierzę. Nagranie obnarzyło kilka wstrząsających faktów i nieprawidłowości w obchodzeniu się z norkami. O sprawie pisaliśmy tutaj: http://archiwum.wlkp24.info/aktualnosci/19257,horror-na-fermie-norek-w-masanowie-szokujacy-dokument-stowarzyszenia-otwarte-klatki.html

Sprawa trafiła na policję i do prokuratury. Zarzuty usłyszał 31-letni pracownik, konkretnie „znęcanie się nad zwierzętami”. Mężczyzna miał rzucać norkami o ścianę czy kopać je. Podczas przesłuchania miał tłumaczyć, że „bił je, ponieważ zwierzęta go gryzły”.

Prokurator prowadzący sprawę zawnioskował do sądu o wydanie wyroku bez rozprawy sądowej. Oskarżyciel wnioskuje o 2 miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. Ponadto, oskarżonemu grozi nadzór kuratora i nawiązka w wysokości tysiąca złotych na ochronę zwierząt. Decyzję wydać ma Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim.

Foto: screen nagrania autorstwa stowarzyszenia „Otwarte klatki”

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj