Strona główna Wiadomości Gospodarka i finanse Sami strażacy się zdziwili, że nikt nie zginął

Sami strażacy się zdziwili, że nikt nie zginął

0

W wyniku zderzenia pojazdy wypadły do przydrożnego rowu. – Ciągnik siodłowy z naczepą stał pochylony na prawą stronę, natomiast osobówka stroną od pasażera znajdowała się pod przodem ciągnika. Kierowcy znajdowali się poza pojazdami – mówi bryg. Tomasz Niciejewski.

Strażacy udzielili kwalifikowanej pierwszej pomocy poszkodowanemu kierowcy samochodu osobowego, która polegała na stabilizacji kręgosłupa szyjnego, zabezpieczeniu przed utratą ciepła oraz na udzieleniu wsparcia psychicznego. Później kierowca zabrany został do szpitala.

Kierowca z opresji wyszedł prawie bez uszczerbku na zdrowiu. Strażacy będący na miejscu z niedowierzaniem patrzyli na rozmiar zniszczeń samochodu osobowego zdarzenie wyglądało bardzo groźnie – dodaje.

Zdjęcia: sekc. Szymon Kujawa

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj