Strona główna Wiadomości Przyroda Ropuchy rozjeżdżane na drodze… zamkniętej z powodu migracji płazów

Ropuchy rozjeżdżane na drodze… zamkniętej z powodu migracji płazów

0

Droga jest wyłączona z ruchu ze względu na migracje płazów, a obszar w okolicy bazy Orlenu oraz firmy Węglozbyt to największe w okolicy skupisko ropuchy szarej Bufo bufo. W okresie godowym ropuchy przemieszczają się do zbiornika wodnego. A ten okres przypada mniej więcej od połowy marca do końca kwietnia.

Część ropuch odbywa gody na ostatnim, graniczącym z ulicą, odcinku rowu, natomiast zdecydowana większość decyduje się na dalszą wędrówkę do sąsiadującego ze skrzyżowaniem zbiornika przeciwpożarowego, znajdującego się na terenie Węglozbytu – wyjaśnia Krzysztof Kolenda, ostrowski ekolog, a obecnie pracownik Zakładu Biologii Ewolucyjnej i Ochrony Kręgowców Uniwersytetu Wrocławskiego.

W 2015 roku ekolodzy wywalczyli zamknięcie części ulic Górniczej i Winnej, co miało uchronić płazy przed rozjeżdżaniem przez samochody i inne pojazdy. Jednak nie wszystko poszło po ich myśli. Kilka dni temu na fanpagu „Chronimy lokalną przyrodę” pojawił się wpis: „Już trzeci rok z rzędu, w celu umożliwienia migracji płazów na godowisko, zamknięto fragment ulic Winnej i Górniczej w Ostrowie Wielkopolskim. I niestety po raz trzeci Miejski Zarząd Dróg popełnia ten sam błąd, ustawiając szlabany w miejscu, które można swobodnie ominąć”. I rzeczywiście, od strony ul. Winnej jest możliwość ominięcia szlabanu, znaki są też po prostu wywracane.

W tym samym wpisie zamieszczony był też apel do komisji Polityki Społecznej, Zdrowia i Ochrony Środowiska, a także bezpośrednio do radnych: Teresy Burkietowicz, Mileny Kowalskiej i Jakuba Paducha oraz prezydent Beaty Klimek, żeby nad problem się pochylić. Dwoje radny platformy – Kowalska i Paduch – temat podchwyciło i nagłośniło podczas ostatniej sesji rady miejskiej.

Do sprawy ustosunkował się Marcin Wieruchowski, dyrektor Miejskiego Zakłady Dróg: – Wjazd można zablokować betonowymi barierami, ale nie w tym przypadku. Ulica Górnicza stanowi element bezpieczeństwa pożarowego bazy Orlen, umożliwia przejazd służbą ratunkowym. Musi być to tak rozwiązane, żeby straż pożarna mogła szybko umożliwić sobie przejazd.

Poza tym omijanie zakazu wjazdu równa się popełnieniu wykroczenia. – Kierowca, który nie zastosuje się do znaku może zostać ukarany mandatem w wysokości do 500 złotych i pięcioma punktami karnymi – mówi nadkom. Krzysztof Kula z ostrowskiej policji.

– Największym problemem jest świadomość, a raczej jej brak u mieszkańców, którzy odsuwają szlabany. Dlatego bardzo prosimy, żeby przez to półtora miesiąca nie przejeżdżać tą drogą, zwłaszcza, że nie prowadzi ona bezpośrednio ani do budynków mieszkalnych, ani do firm – apeluje Krzysztof Kolenda.

Jednak omijających zakaz ewidentnie nie brakuje, co widać po ilości ropuch rozjechanych na jezdni. A jak podkreślają ekolodzy, przez takie zachowanie możemy doprowadzić do znacznej degradacji, a nawet utarty siedliska ropuchy szarej Bufo bufo, co w konsekwencji negatywnie odbija się na całym ekosystemie. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj